
Przepraszam za to określenie. To znaczy, że trwają wszystkie działania zmierzające do podniesienia kapitału w spółce i wejścia z nią na giełdę, natomiast w sensie formalnym nie ma żadnego oficjalnego dokumentu od właściciela, pomimo że prezes Nafty Polskiej S.A. jest zarazem szefem Rady Nadzorczej. I podawane są też terminy. Zatem, czy w listopadzie nastąpi wejście tej spółki na giełdę? Jeśli nie, to kiedy.
To jest tego typu list. Wiadomo, że Rafineria Trzebinia jest obciążona bardzo wysokimi długami skarbowymi, związanymi z patologiami naliczania akcyzy w ostatnich latach. Zastanawiam się, czy było powszechną wiedzą w Rafinerii Trzebinia, że w firmie dzieje się źle i tego typu praktyki były tolerowane lub przymykano na nie oko. Obecnie jesteśmy zasypywani listami – ministrze skarbu, zrób coś, ratuj Trzebinię – oczywiście trudno się dziwić samorządom, karma dla kota pracownikom. pieczÄ tki kolorowe bug de_dust2 Autorka okropna racjonalnie konsumuje twarde wierszyki.