
W sieci jest kilka milionów stron, a tym samym oglądający ma dużo więcej możliwości wyboru. Dlatego też reklamodawcy internetowi starają się w większym stopniu przyciągnąć uwagę oglądającego, nakłonić go do np. kliknięcia w baner i zapoznania się z informacją. Oznacza to, iż w przypadku tradycyjnych mediów (push) to reklama dociera do odbiorcy i jest on jedynie jej biernym odbiorcą, a w przypadku Internetu (pull), a ściślej mówiąc stron WWW, to potencjalny odbiorca dociera do reklamy i to on decyduje (poprzez na przykład kliknięcie banera) czy chce zostać jej odbiorcą czy nie.
W kredyty przypadku chodzi o przyciągnięcie jak największej liczby odwiedzających. Aby to osiągnąć niezmiernie ważna jest sama treść reklamy, na przykład na banerze, która powinna stanowić zachętę do kliknięcia w baner i przeniesienia się na nową stronę. Powinna więc podkreślać zalety nowego produktu, atrakcyjność danej oferty promocyjnej czy przydatność nowej strony itp. Ważne jest również to, by przekaz reklamowy nie pozostawiał wątpliwości co do zawartości strony i grupy adresatów, której jest dedykowany. Autorka okropna racjonalnie konsumuje twarde wierszyki.